_dsc6897

Niebo nie jest limitem – obraz olejny

Ponad chmurami, wolny i niezależny, otwarta przestrzeń to jego żywioł.

Wołał mnie od dawna, choć już kiedyś zagościł pod moim pędzlem. Jest mi bliski, w prawie każdej swojej podróży widzę go bądź to siedzącego gdzieś po drodze, bądź to szybującego wysoko. Zawsze kojarzy mi się z wielką, nieograniczoną wolnością, która dla niego jest wieczna, tak jak dla mnie. Wystarczy, że poruszy skrzydłem… i ma dla siebie cały świat. Jest precyzyjny i czujny ale spokojny. Jest dla mnie dobrym znakiem, pozdrawiam go gdy się mijamy.

Obraz olejny na płycie MDF, Niebo nie jest limitem, przestawiający ptaka z rodziny jastrzębiowatych ponad chmurami, wymiary 40cm x 40cm

Niebo nie jest limitem

A tu wczesne stadium powstawania tego obrazu:

20160413_163812

Share Button
_dsc6897

Intuicyjnie

Jeśli szukasz na zewnątrz czegoś, czego nie chcesz lub nie jesteś w stanie poczuć wewnątrz, to Twoje poszukiwania są daremne.
Wayne W. Dyer

Obraz powstał w wiosenne dni, kiedy słońce motywuje całą naturę. Mówi: wstań, korzystaj z życia, bądź szczęśliwa.

10s

Share Button
_dsc6897

Energetycznie. Obraz olejny.

Ten obraz to znów odniesienie do sił, które nas otaczają. Do tych sił, które wybieramy, lub wierzymy, że wybrano je za nas. Czy będzie to radość, czy złość, czy miłość, czy agresja – każda z nich jest tylko następstwem naszych własnych doświadczeń. Dziś wiemy, że te doświadczenia, a co za tym idzie wybory możemy zmieniać, choćby miały miejsce dawno temu. Zmiana ta pociąga za sobą realną zmianę w życiu. Metody, którymi dziś dysponujemy i stosujemy owocują coraz większym gronem ludzi szczęśliwych, którzy osiągają coraz głębsze spełnienie swojej życiowej drogi. Fizyka kwantowa, biologia komórkowa miesza się z duchowością (nie mylić z systemami religijnymi). Wszystko kieruje ludzkość w kierunku pracy z energiami, nie tylko z cząstkami materialnymi, Wiara? Nie, nie dziś, dziś mamy pewność i ludzi, którzy są świadectwem, że teorie uzdrowień czy sukcesów w życiu zawdzięczają technikom pracy z energią. Jakimi? Jest ich dość dużo, by każdy wybrał tą, która do niego przemawia, tą która działa w jego przypadku, która doprowadzi go do wspaniałego odkrycia. Jakiego? Ciiiiiii…. usłysz to w sercu._DSC2561

Obraz olejny, wymiary: ponad metr.

Share Button
_dsc6897

Moja ścieżka…

To nie jest wpis o malarstwie. Jest to wpis o historii, która mnie ukształtowała i kształtuje nadal, opisuję tutaj jej odnogę związaną ze stroną tego, czego oko czasem uchwycić nie zdoła. Moja znajomość z medycyną alternatywną, działalnością energetyczną i intuicyjną zaczęła się dawno, gdy byłam jeszcze dzieckiem. Moja mama interesowała się zagadnieniami związanymi z radiestezją oraz metodami pomocy alternatywnej na polu psychologii. Będąc doktorem nauk mogła łączyć wiedzę wyniesioną z uniwersytetu z tą, którą dane było jej poznać później. Tak więc od dziecka ciągnęła się za mną nić poznawania tego co niewidoczne. Pamiętam książki, wydane w sposób prawie amatorski, jakby z ksero. Tematyka – życie po życiu, R. Moody. Czytałam je na przemian z Kubusiem Puchatkiem, moją ulubioną lekturą 🙂 Pewnego razu na wyprzedaży książek w parku, uprosiłam mamę by kupiła mi Jogę Iyengara. Zupełnie nie widziałam czemu ale przyciągnęła mnie ta książka. Ćwiczenia realizowałam już w późniejszych czasach. W  liceum czytałam wszystkie dostępne książki i czasopisma związane z nieodgadnionym. Pamiętam swoje kolorowe magazyny zbierane od roku 1989 które potem zawiozłam do introligatora by je odprawił rocznikowo w twarde okładki. Z reklam w tych magazynach kupiłam parę ciekawych rzeczy, był tam nawet zestaw do widzenia aury. Przy okazji jeździłam z mamą na odczyty i targi gdzie dowiadywałam się przeróżnych rzeczy z dziedzin energetyki, uzdrawiania, hipnozy i innych.
W liceum wzięłam udział w Olimpiadzie Filozoficznej na Akademii J. Długosza w Częstochowie (wtedy WSP), z powodu namiętnego rozczytywania się w księgach filozoficznych, przemycając do umysłu w międzyczasie innych autorów jak Castenada czy Max Freedom Long z ich szamańskim przekazem.

Jednymi z pierwszych książek które przeczytałam na temat uzdrawiania były te z dziedziny BSM i metody Silvy, potem głośne książki Louise L. Hay i inne które nauczyły mnie o tym że człowiek może kreować swoje życie. Carnaggie i podobni autorzy do spółki z Edgarem Caycem  i innymi byli mi bliscy w tamtych czasach

Później, dzięki mamie, która miała ukończone szkolenia z zakresu NLP, dostało mi się wiedzy z tej dziedziny od niej samej jak też z warsztatów.

Już jako dorosłą osobę życie skierowało mnie w dziedziny takie jak Reiki i podobne metody oddziałujące na system energetyczny ale również na podświadomość.

Wiedzę swoją pogłębiam, praktykuję i doświadczam do dziś zafascynowana fenomenem życia i swoją ścieżką, którą teraz widzę jasno.

 

Share Button
_dsc6897

Moje farby olejne

Dziś przy okazji zrobiłam próbnik wszystkich kolorów farb olejnych, które mam. Są to farby firm Winsor And Newton i Royal Talens.
Nie wszystkich kolorów używam w każdym obrazie, niektóre są używane bardzo rzadko i w zasadzie mogłabym całkiem z nich zrezygnować. Nie używam gotowych kolorów chyba nigdy i zawsze kolory na obrazie są wynikiem zmieszania poszczególnych barw.

Podstawowe kolory, które zawsze są obecne na mojej palecie to Ultramaryna, Alizarin Crimson, Yellow (w zalezności od tonacji obrazu albo Permanent Yellow albo coś z Cadmium Yellow lub Yellow Ochre), Burnt Umber no i biel. Robię swoją z mieszanki Mixing White i Titanium White. Jest w sam raz przeźroczysta.

Często bywa też na palecie Burnt Sienna, Payne’s Grey i Ivory Black. Prawie nigdy zielony, fiolet, błękit pruski i inne, które wolę zmieszać sama.

Istnieją oczywiście wyjątki, gdy używam kolorów, które widać na zdjęciu, a których nie wymieniłam ale zależy to od bardzo konkretnego przypadku obrazu.

kolo

Share Button
_dsc6897

Obraz olejny prawie abstrakcyjny czyli surrealizm

To pierwszy tak duży obraz, ma ponad metr wysokości. Znów powtórzę, że malowanie na płycie przez jej gładkość pozwala na osiągnięcie rezultatów o jakich marzyłam.

Obraz olejny

Pół abstrakcyjny, pół realistyczny – taki właśnie miał być.
Surrealistyczny i fantastyczny 🙂 😉

Share Button
_dsc6897

Maleńki obrazek olejny

Chyba już nie wrócę do malowania na płótnach. Płyta MDF ze swoją gładka powierzchnią po raz kolejny pokazała swoje zalety. Dobrze zagruntowana, nie chłonie farby za to idealnie ją rozprowadza. Nie to co porowate płótno z masą małych dziureczek które czasem ciężko zmusić do współpracy nie zamalowując uprzednio kilku jeszcze dodatkowymi warstwami farby.
Czy płyty MDF HDF się wyginają?  Jak na razie nie zauważyłam takiej tendencji, jeżeli płyta jest dobrze zagruntowana i przechowywana w dobrych warunkach.
Z małych kawałków powstać mogą takie urocze obrazeczki, jak ten, który jeszcze schnie:

Obraz olejny, „Z niebios powstaje”

 

Lub, z gatunku bardziej oczywistych aczkolwiek nie do końca, taki:

Obraz akrylowy, "Wino Kwantowe"
Obraz akrylowy, „Wino Kwantowe”

Akryl i olej jednakowo dobrze sprawdzają się na płycie MDF i HDF.
Choć ja najczęściej tworzę farbą olejną, jedynie podmalówkę zostawiając akrylom.

Share Button
_dsc6897

Ganesha Obraz Olejny

Ten obraz chyba w ogóle by nie powstał. Nie jestem hinduistką. Choć ciekawi mnie mitologia i legendy związane z bogami z Indii. Czemu powstał? Otóż człowiek z głową słonia zaczął pojawiać sie to tu, to tam w moim świecie. A to plakat, a to książka, a to program w TV – było tych „przypadków” znacznie więcej i zdecydowanie za dużo. Bez zbytniego zastanawiania, po prostu Go namalowałam – Ganesha, moimi oczami. W mitologii indyjskiej przywódca ganów (pośrednich bóstw), dew mądrości i sprytu, patron uczonych i nauki, opiekun ksiąg, liter, skrybów i szkół. Syn Śiwy i Parwati. Uważany za patronującego fragmentowi przestrzeni sakralnej w ćakrze muladhara.

Ganeśa usuwa wszelkie przeszkody i zapewnia powodzenie w najróżniejszych przedsięwzięciach, dlatego (m.in.) ceremonie religijne zaczyna inwokacja skierowana do niego, a dzieła literackie otwiera zwykle poświęcona mu dedykacja. Jest także uznawany za boga obfitości i dobrobytu – jako taki patronuje kupcom i bankierom. Uosabia witalność i żywotność. Pod dyktando legendarnego Wjasy miał spisać własnym kłem Mahabharatę, lub też (według innych wersji mitu) pod dyktando Walmikiego spisać Ramajanę.

Czy obraz wyszedł tak jak chciałam? Wizyjnie tak, malarsko, jeszcze nie do końca.
Olej na płótnie.

_DSC1805

Share Button
_dsc6897

Koń arabski olej na płótnie

Ten obraz zostaje ze mną. Zdecydowałam o nie sprzedawaniu go a to za sprawą walk jakie odbywałam z farbami przy jego tworzeniu, by ostatecznie stworzyć go takim, jaki mi się podoba.

Olej na płótnie.

_GOD8891

Share Button
_dsc6897

Nowy obraz

Oto nowy obraz zatytułowany „Kotek”.

Olej na płótnie.

_GOD9422

Share Button