Monika Wiśniewska Amaviael

Tworzę magię w rzeczywistości

Kryształowa siatka miłości

Niedawno pisałam o kryształowej siatce, którą możesz używać do programowania kryształów, wzmacniając tym samym swoje intencje.

Dziś, kontynuując temat przedstawiam Ci jak zaprogramować kryształy w siatce miłości. Jeżeli chcesz wspomóc kogoś tą energią – delikatną i subtelną (ale nie słabą) możesz skorzystać z kryształów.

Jakie kamienie będą potrzebne?

Potrzebujesz:

  • 1 sztukę kwarcu różowego
  • 6 sztuk kryształu górskiego

Dobrze jest oczyścić lub odprogramować kryształy przed użyciem. O odprogramowaniu pisałam TUTAJ

Co jeszcze jest potrzebne?

Jeśli masz deskę, o której pisałam TUTAJ możesz z powodzeniem użyć jej w celu ułożenia kryształów. Jeśli nie posiadasz takiej deski wydrukuj kształt dostępny do pobrania TUTAJ

Da się również ułożyć kamienie „na oko”, jednak moim zdaniem geometria, która je łączy poprzez siatkę ma działanie wzmacniające.

Jeżeli chcesz zrobić siatkę dla konkretnej osoby możesz przygotować karteczkę z jej imieniem (lub karteczkę z imionami kilku osób). Nie jest to jednak konieczne ponieważ imię danej osoby możesz umieścić jedynie w intencji płynącej z Twojego serca, lub napisać je na wydrukowanej siatce.

Możesz użyć dodatkowego kamienia jako aktywatora siatki. Nie będziesz go układać na siatce. Kamień ten może być w kształcie podłużnym (obelisk) albo innym. Wybierz go intuicyjnie.

Instrukcja programowania kryształowej siatki

  1. Sprawdź czy masz pod ręką wszystkie potrzebne rzeczy (6 kamieni, wzór siatki, ewentualnie karteczkę z imieniem, kamień aktywator)
  2. Uspokój umysł. Możesz zapalić świecę, kadzidło, włączyć muzykę. Polecam coś z częstotliwości solfeżowych (Solfeggio frequencies), bardzo właściwa będzie częstotliwość 528Hz.
    Na przykład Solfeggio Harmonics – 528 Hz
  3. Rozłóż kryształy w miejscach dla nich przeznaczonych – kwarc różowy na środku wzoru, 6 kryształów górskich na pięciu miejscach wokół różowego kryształu.
  4. Pod kwarc różowy włóż karteczkę z imieniem (jeśli jej używasz).
  5. Zaprogramuj siatkę:
    1. Trzymając w ręce kamień aktywator (nie jest konieczny, możesz użyć palca do aktywacji), skup się na intencji i na środkowym krysztale. Przykładowa intencja:

      Programuję kryształy w tej siatce, by energia miłości działała dla najwyższego dobra ……………………………………. (imię osoby).

    2. Dotknij kamieniem aktywatorem do środkowego kamienia na siatce (lub zrób to palcem)  wymawiając intencję (na głos lub w myślach).
    3. Poprowadź ręką od środkowego kamienia do dowolnie wybranego kamienia w kręgu. Wróć do środkowego i powtórz ten ruch dla każdego kamienia w kole. Wizualizuj białe światło jak łączy każdy kamień z środkowym.
    4. Połącz niewidzialnym kołem również wszystkie kryształy w okręgu. Prowadząc rękę nad każdym z nich.
    5. Siatka jest zaprogramowana.

Pozostaw siatkę na tak długo jak czujesz. Po rozłożeniu siatki pamiętaj by odprogramować kryształy.

Czy kwarc różowy naprawdę działa?

Cóż można by dużo pisać na ten temat. Jedni uznają jego działanie za efekt placebo inni wiedzą, że pewne eksperymenty na roślinach przyniosły pozytywne rezultaty. Są osoby, które z powodzeniem wykorzystują kryształy w terapiach ze znakomitym rezultatem, nie bazując na eksperymentach, a jedynie na doświadczeniu własnym oraz doświadczeniach ludzi żyjących przed nami. Doświadczenia z zastosowaniem kryształów liczą sobie tysiące lat. A kryształy wykorzystywała każda najstarsza cywilizacji na Ziemi (Egipt, Peru, Grecja i inne).

Znany, genialny naukowiec Nikola Tesla powiedział:

„W krysztale mamy czysty dowód twórczej zasady życia,
i chociaż mimo wszystko nie możemy zrozumieć życia kryształów
– jest to wciąż żywa istota”

Na wklejonym tutaj filmie można zobaczyć efekty eksperymentu, w którym udowodniono wpływ kryształów kwarcu różowego na wzrost roślin w doniczkach. W ośmiu doniczkach znajdowały się nasiona w takiej samej ilości, podlewane tak samo, ustawione w takich samych warunkach. Cztery górne pojemniki nie zawierają kwarcu, a w cztery dolne są z kwarcem. Efekt można zobaczyć gołym okiem. Roślinki z kwarcem różowym urosły większe. Zwróć uwagę, że kwarc fizycznie nie dotykał nasionek, a tylko był w doniczce.

Życzę Ci wielu udanych działań z pomocą kryształów!

Share Button

Kryształy to czy nie kryształy?

Postanowiłam napisać na temat kamieni, które często są mylnie określane jako coś czym nie są. Mowa o podróbkach, falsyfikatach ale również o prawdziwych kamieniach tyle, że nie zawsze dokładnie takich jakich się spodziewaliśmy.

Choć wpis ten nie będzie zawierał wszystkich zdjęć  omawianych przedmiotów – z uwagi na to, że nie posiadam wszystkich kamieni tutaj wymienianych – postaram się opisać niektóre z nich wraz z odnośnikami do fotografii.
Czemu piszę na ten temat? Dlatego, że często nadużywana jest nasza uczciwość i są nam sprzedawane kamienie, które nie tylko nie są kryształami ale i bywają zwykłym szkłem i to szkłem tanim sprzedawanym drogo. Ponadto, jeżeli wykorzystujemy kamienie do litoterapii (leczenia minerałami) dobrze jest nie wprowadzać w błąd osób którym pomagamy, do zadań ezoterycznych też lepiej wiedzieć z czym mamy do czynienia.
Choć wiele z wymienionych tutaj kamieni jest niewątpliwie pięknych i można wykorzystywać ich działanie np. w obrębie promieniowania kształtu, koloru a nawet właściwości krystalicznych i chemicznych to jednak nie wszystkie mają budowę krystaliczną, a to ta właśnie cecha w dużej ilości przypadków decyduje o wartości kamienia jako źródła energii dla różnych celów, nie wszystkie również powstają w sposób naturalny.

KAMIENIE TYPU „AURA”
angel aura, aqua aura, rainbow aura, flame aura

W przypadku tych kamieni mamy do czynienia z prawdziwymi kryształami pokrytymi związkami metali (tytan, złoto, ołów, miedź). Zazwyczaj do tego celu używa się niezbyt ładnych okazów kryształów ponieważ po „retuszu” z oprysku i tak nie widać ich wad. Czasami może być to nawet forma z gliny pokryta kolorową mgłą.  Struktura kryształu może ulec tutaj destrukcji. Oprysku z metali dokonuje się w wysokich temperaturach (prawie 900 stopni Celsjusza), molekuły substancji z oprysków trwale łączą się z molekułami kryształu, więc tak czy inaczej nie jest to już czysty kryształ.
Jedynie w przypadku kryształów o nazwie rainbow aura i flame aura struktura kryształu nie została naruszona. Kryształy te są barwione przez proces wykorzystujący prąd elektryczny, który jest nieszkodliwy dla molekuł kamienia.
Wiele z nich jest bardzo ładnych, chce się mieć taki piękny kawałek kamienia i wszystko w porządku (sama kupię niebawem, ale ten barwiony na zimno). Warto jednak wiedzieć co kupujemy i w razie czego dopytać.

Flame Aura, żrodło: Wikipedia

ANDARA

Szkło – czyli wyrób nieposiadający struktury krystalicznej. Wokół andary krąży wiele legend dotyczących miejsca jej powstawania. Poszukując prawdy na temat jej powstawania dotarłam do źródeł w USA, które dowodzą, że jest to szkło, podobne do tego jakie powstaje przy okazji produkcji w hutach (ang. smelt).  Dodatkowo nazwa andara została zarejestrowana jako znak handlowy… hmmmm… czerwone światło mi się odpala na takie informacje. Andary posiadają także bardzo ładne nazwy, są ładnym szkłem, więc nic nie stoi na przeszkodzie by mieć ją jako kamień dekoracyjny, a nawet terapeutyczny ze względu na kolor. Zwróć proszę tylko uwagę by kupować ją w cenie szkła.

Pod linkiem możesz zobaczyć jak wygląda:
Andara

KWARC SYBERYJSKI (GOLD, BLUE…)

W Polsce jeszcze nie spotkałam, jednak za granicą już robi się modny. Nie mam dowodów na jego strukturę krystaliczną, powstaje w laboratorium. Poszukiwałam w Internecie źródła, producenta, niestety nic nie znalazłam.

Pod linkiem możesz zobaczyć jak wygląda odmiana niebieska:
Niebieski kwarc syberyjski

KWARC SZAMAŃSKI, OGRODOWY
(GARDEN QUARTZ, SHAMAN QUARTZ)

Chiński wynalazek mający imitować prawdziwy lodolit (i często występujący pod taką nazwą). Bardzo ładny. Wygląda jak rafa koralowa bądź mech zanurzony w krysztale, bardzo pięknym krysztale, za pięknym. Chińczycy ostatnio zanurzają w jednym „kamieniu” również syrenki, postacie Buddy i inne bajery, co już definitywnie wskazuje na falsyfikat. Kwarc z duchem, fantomowy – to natomiast kamień rzeczywiście występujący w naturze, często jest to kwarc z rutylem czy z turmalinem też jest ciekawy i ma swoje właściwości, nie jest jednak najczęściej, aż tak idealny jak chińskie podróbki (cena jest również wyznacznikiem choć nie zawsze).

Link pokazuje:
Fałszywy kwarc ogrodowy (lodolit)

CYTRYN Z AMETYSTU

Tutaj można by powiedzieć, że sytuacja nie jest zła. Cytryn z ametystu otrzymuje się poprzez podgrzewanie tego drugiego. Tak wypieczony cytryn jest zazwyczaj mocniej wybarwiony od naturalnego czasem można by rzec spalony (barwy karmelu). Z punktu widzenia chemicznego jest to cytryn więc nie ma potrzeby się martwić. Jego właściwości mogą być jednak słabsze od tych kamieni, które wydała na świat sama mama Ziemia.

KRYSZTAŁY SWAROVSKIEGO

Szkło uszlachetnione, bez właściwości naturalnych kryształów.

OPALIT

Czasami mylony z kamieniem księżycowym. Bardzo ładne szkło, czasem plastik.

Opalit

Naturalny kamień księżycowy

PIASEK PUSTYNI, NOC KAIRU
(szkło awenturynowe, kamień tysiąca słońc)

Pomysł na przygotowanie piasku pustyni ma już kilkaset lat. Robi się go ze stopionego szkła z dodatkiem miedzi, niklu lub manganu, z takiej mikstury po schłodzeniu powstaje  ten połyskujący kamyczek. Pozytywne jest iż związki metali przyjmują strukturę krystaliczną, stąd iskrzenie (awenturyzacja), natomiast zawieszone są w szkle.

Noc Kairu, źródło: Wikipedia, Stefan Zillig

Piasek pustyni

 

Inne często podrabiane minerały to turkus, larimar, lapis lazuli, kwarc dymny.
Turkus to często barwiony howlit – wystarczy podrapać i będzie biały. Czasami jest to żywica – pod wpływem gorącego zaczyna brzydko pachnieć. Turkus jest trudno odróżnić od oryginału nawet znawcom tematu tak dobrzy w swym fachu są fałszerze.
Lapis lazuli często mylony jest z sodalitem, ma odmienną barwę, mniej nasyconą, więcej białych wstęg. Farbowany lapis można rozpoznać pocierając go watką zanurzoną w acetonie. Sodalit nie ściera się również w kolorowy pył tak jak lapis, używany do produkcji bardzo drogich farb.
Można też spotkać podrabiany czaroit (znów chiński produkt) zrobiony z fluorytu. Jeśli kiedykolwiek widziałeś prawdziwy to się nie skusisz.

Naturalny czaroit

Naturalny czaroit – gorsza jakość nie oznacza podróbki ale niższą cenę

 

Agaty, prawie wszystkie o mocnych barwach (malinowa, intensywnie niebieska) są farbowane – proces ten nie zmienia jednak faktu iż dalej są agatami, więc pół biedy.
Selenit często sprzedawany jako kamień księżycowy.
Kwarc Tangerine (Mandarynkowy) bywa naturalny (pochodzenie: Santinho, Minas Gerais, Brazil), ale bywa też barwiony sztucznie kryształ górski – bardzo intensywna barwa oznacza falsyfikat.
Oczywiście im droższy kamień tym częściej i chętniej podrabiany (diamenty, rubiny, szafiry itp.), tutaj nie będę się wypowiadać, znawcy dają odpowiednie certyfikaty.

Naturalny, surowy lapis lazuli

Słowo wyjaśnienia. To, że dany kamień nie jest kryształem nie oznacza, że jego działanie jest zerowe, możliwe, że Ty czy ktoś inny ma znakomite rezultaty z jego zastosowaniem. Podobnie kryształy wyprodukowane w laboratorium jak bardzo ładne kryształy bizmutu czy ałunit to nadal są kryształy – mają zachowaną budowę krystaliczną. Po prostu nie zostały stworzone przez zazwyczaj trwające bardzo długo procesy naturalne, najczęściej we wnętrzu Ziemi. Możliwe więc, że ich właściwości też są nieco inne. Z przekory można dodać, iż obsydian używany często w celach ezoterycznych też nie jest kryształem, to szkło. Jednak szkło to powstawało przy okazji prawdziwej erupcji wulkanu, stygło w naturalnych warunkach, spotykało zupełnie inne i o wiele większe energie niż dajmy na to cukier, który przecież też jest kryształem 🙂

Naturalny kwarc (tangerine) mandarynkowy

Nie wszystkie sztuczne czy też zmienione przez człowieka kamienie zostały wymienione w tym wpisie. Jeśli wiesz coś więcej na ten temat zapraszam do podzielenia się doświadczeniem.

Share Button

Odprogramowanie kryształów

Czym jest odprogramowanie kryształów?

Odprogramowanie kryształów, to wymazanie, skasowanie, wycofanie jakiejkolwiek energetycznej intencji jaka wcześniej była w niego wpisana.

Czy potrzeba odprogramować kryształ?

Tak. Trzeba. Po pierwsze robimy tak z nowym nabytkiem, po drugie możemy również robić tak z każdym swoim kryształem albo takim, który chcemy komuś podarować w jakiejś intencji.
Dlaczego trzeba odprogramować? Ponieważ nie wiemy co zostało wcześniej wpisane w kryształ. Wcale nie musiały być to dobre intencje.
Mogła być to np. sytuacja, w której osoby parające się wydobywaniem kryształów pracowały w marnych warunkach i w pewien sposób przeklinały swoją pracę a z tym i wydobyte kamienie. Znane są kopalnie, w których panują niedobre dla człowieka warunki pracy, a pracownicy muszą utrzymać rodziny więc chcąc nie chcąc pracują tam.
Inną sytuacją może być świadome zaprogramowanie kryształu przez kogoś, kto wcześniej go trzymał. Nie musi być to zaprogramowanie negatywne, może być i pozytywne. Jednak skoro tego nie wiemy bezpieczniej jest wymazać program.  Po co własną energią wzmacniać niewiadomą, cudzą intencję?
W końcu i nasze programowanie może wymagać korekty, bądź sytuacja już nie wymaga użycia kamienia i możemy wymazać program. Kiedy programujemy kryształ i pomyliliśmy się w intencji również można ją skasować i zacząć od nowa.
Odprogramowanie warto zrobić również wtedy gdy oddajemy kamień komuś innemu. Raz to w trosce o niego samego, dwa – możemy również (w porozumieniu z tą osobą) wpisać intencję działającą na korzyść nowego posiadacza.

Czy odprogramowanie to to samo co oczyszczanie?

Nie. Oczyszczanie to również ładowanie kryształu nową energią, ale energia ta pochodzi z zewnętrznych źródeł jak słońce, księżyc, dym, woda, ziemia, inne kryształy. Natomiast odprogramowanie to nasza świadoma wewnętrzna intencja by wszystkie wcześniejsze intencje, programy zostały skasowane. Warto zrobić obie te czynności razem, ale nie w każdym przypadku jest to konieczne.

Jak odprogramować kryształ?

  1. Przebywając w spokojnym miejscu, wycisz umysł.
  2. Weź kryształ w dłonie.
  3. Unieś dłonie na poziom oczu i zbliż do miejsca między nimi.
  4. Wypowiedz intencję np.: „Usuwam, kasuję, odprogramowuję, anuluję wszystkie wcześniej wpisane w ten kamień intencje i programy świadome i nieświadome. Ten kamień jest teraz czysty.”

  5. To wszystko.

 

Share Button

Kryształy dla empatów czyli osób nadwrażliwych

Czy jesteś empatem?

Empaci czy też ludzie wysoce wrażliwi, mają dar, który bywa ich udręką. Jeśli odczuwasz co czują inni, czasem nawet ich fizyczny ból, absorbujesz energię innych w tym również emocje oznacza to, że zaliczasz się do empatów. Jak wiesz dar ten może dobrze służyć Tobie i innym, np. w kwestii uzdrawiania, doradztwa psychologicznego i innych dziedzin związanych z wrażliwością na drugiego człowieka. Ma on jednak tą wadę, że wchłaniając obce energie sam możesz czuć się źle, ponieważ twoja przeciążona energetyka doświadcza dysharmonii. W skrajnych przypadkach możesz również cierpieć z powodu nierozróżniania swoich myśli od cudzych, które zostały Ci przekazane, a jednak czuć że coś jest nie tak.

Co robić przede wszystkim?

Przede wszystkim musisz chronić własne pole energetyczne. Musisz mieć tarczę, która będzie Cię chroniła przed wpływem energii negatywnych, tak byś mógł dalej funkcjonować normalnie wraz z swoją wrażliwą naturą ale nie dawać łatwego dostępu do swojego ciała obcym energiom. Taką tarczę mogą stworzyć kryształy.
Jeśli czujesz zamęt myślowy również zadawaj sobie pytanie czy to co myślisz należy do Ciebie, czy to Twoje zdanie w jakiejś sprawie.
Dobrze działają tutaj techniki wizualizacyjne (oczyszczanie pod wodospadem), kąpiele w wodzie z solą natomiast jako tarcza kryształy.

6 kryształów i kamieni dla empatów

TURMALIN CZARNY

Jest tarczą przeciw wampirom energetycznym. Wciąga negatywne energie nie dając im wpływać na właściciela.

czarny turmalin

KRYSZTAŁ GÓRSKI

Jest bardzo uniwersalnym kamieniem, wśród wielu jego zalet jest również rozpraszanie złych wpływów z zewnątrz.

 

kryształ górski

KAMIEŃ KSIĘŻYCOWY (prawdziwy nie selenit)

Daje silną ochronę energetyczną. Zwróć uwagę kupując ten kamień, by był to rzeczywiście kamień księżycowy, często tym mianem określa się selenit, który jest odmianą skrystalizowanego gipsu. Selenit tez ma swoje właściwości jednak jeśli chodzi o cele ochrony energetycznej lepiej sprawdzi się kamień księżycowy.

kamień księżycowy

 

OBSYDIAN, OBSYDIAN ŚNIEŻNY

Silny kamień ochronny, użyj obsydianu gdy chcesz utrzymać negatywne energie z dala od siebie.

Obsydian

LABRADORYT

Odbija negatywne energie, chroni, nie daje dostępu do Ciebie istotom, które czerpią Twoją energię.

labradoryt

HEMATYT

Odbija złe wpływy i chroni aurę. Pomaga unikać wampirów energetycznych.

hematyt

Pamiętaj, że w razie potrzeby możesz również ułożyć kamienie w formie siatki, która daje jeszcze większe zabezpieczenie.
O kryształowej siatce pisałam TUTAJ.

Share Button

Kryształowa siatka i wzorzec

Wpis z serii „Rąbek Tajemnicy”. O tym jak kryształy i geometria w życiu pomagają, czyli o kryształowej siatce i tym co pod nią zaistniało.

Siatka kryształowa – ułożenie kamieni (kryształów) w sposób zapewniający realizację celu dla którego została stworzona. Celem tym może być np. ochrona osoby, wzmocnienie zdrowia, dodanie motywacji i inne.

Siatkę kryształową można budować intuicyjnie tzn. tak jak podpowiada wewnętrzna wrażliwość, można też ją układać na różne sposoby wykorzystując wzory od tysięcy lat uważane za mające wpływ na ludzi i rzeczywistość.

W moich ustawieniach wykorzystuję geometrię związaną z kwiatem życia, sześcianem Metatrona, bryłami Platońskimi, jako że te najlepiej odpowiadają budowie kryształu przez co razem tworzą wzmocnione urządzenie wspierające każdą ze swoich części wzajemnie.
Dlatego też stworzyłam własny wzór pod siatkę. Wzór został wypalony w drewnie (na długo wystarczy) 😉
Na zdjęciu widać siatkę ułożoną dla ochrony osoby. Za osobę uznaje się środkowy kamień (tutaj wilk z zoisytu z rubinem), który znajduje się w otoczeniu innych, których właściwości znane są jako ochronne i rozpraszające negatywne wpływy z zewnątrz. Na przykład kryształy górskie, hematyt, obsydian. Czarne kamienie są wyjątkowo silną tarczą ochronną, kryształy górskie również i dodatkowo rozpraszają energię. Takie kręgi chronią kamień wewnętrzny ale i on sam też jest wspomagający dla osoby, której dotyczy. Można również zapisać intencję na karteczce i włożyć pod kamień centralny z imieniem tej osoby. Taka siatka, by działała potrzebuje aktywacji (wiem brzmi jak ze Star Treka czy innych historii, ale i one powstały na jakiejś podstawie). No i gotowe.

W kwestii budowania siatek ochronnych, nie budujemy siatki ze strachu, budujemy siatkę dla tego samego powodu dla którego mamy na dachu piorunochron albo ciepłe buty zimą 🙂

Gdy ustawia się nową siatkę, dla innego celu warto oczyścić kryształy czy tez je „odprogramować”.

 

Share Button

Kryształy na zdrowie

Czy kryształy i inne minerały mogą pomóc odzyskać zdrowie? Po pierwsze napiszę co dla mnie oznacza zdrowie. Jest to zespół cech jakimi charakteryzuje się organizm ludzki. Na te cechy składa się między innymi samopoczucie, zdrowie, fizyczne, zdrowie psychiczne i inne właściwości zależne od danego człowieka. Jeżeli któraś z tych składowych ulega zaburzeniu mówimy o chorobie. Dlatego gdy mówię o zdrowiu biorę zawsze pod uwagę całego człowieka, a nie tylko jego fragment jak ręka, noga czy psychika.

By być zdrowym należy zharmonizować całego siebie do wzorca, o którym umiemy pomyśleć jako o zdrowiu. Na wzorzec ten składać się może również np. sytuacja finansowa, którą mamy do poprawy, ale ponieważ szwankuje jakaś część naszego zdrowia nie możemy dojść do tego upragnionego celu. Tu z pomocą mogą przyjść nam kamienie półszlachetne, szlachetne i inne minerały. Badania prowadzone na świecie, między innymi przez dr. Bruce’a Liptona dowodzą, że komórka jest programowalna, a jej zachowanie zależy między innymi od środowiska w jakim się znajduje. Im środowisko to bardziej jej służy tym komórka „radośniej” zdrowiej żyje.

Kryształ to bardzo dokładnie uporządkowana sieć krystaliczna, można by rzec ideał pod względem budowy. Kryształy różnią się między sobą składem chemicznym, co między innymi wpływa na ich barwę, przejrzystość. Takie uporządkowanie kryształu daje nam ogromną szansę na to, że choćby przez trzymanie w dłoniach albo po prostu blisko siebie danego kamienia nasze komórki są pod wpływem pięknej, zdrowiej struktury. Co więcej korzystają z minimalnych, jednak dla organizmu znaczących dawek substancji z których skład się dany minerał i uzupełniają swój potencjał przez co leczą się.  Dr. Lipton udowodnił, że komórki potrafią się uczyć – co im służy a co nie. Tu znów mamy sytuację z której możemy skorzystać w dwójnasób. Po pierwsze nasze komórki uczą się jak wygląda perfekcyjne ustawienie sieci krystalicznej, co mogą wykorzystać budując własne sieci, a po drugie po prostu korzystają z przebywania w idealnym środowisku co wpływa na nie witalizująco.

Zastanawiałam się czemu ludzie określili, że pewne minerały działają na ciało, inne na psychikę, jeszcze inne na ogólne sytuacje życiowe jak na przykład bogactwo czy inspiracja. A co jeżeli każda z tych sytuacji ma swój określony wzór krystaliczny? Co jeśli ludzie wrażliwi potrafią dopasować ten wzór do danej sytuacji i przez to nauczyć się, swoje komórki, swoją energetykę nowej umiejętności, nowego programu. Może odblokować ułożenie, które już jest w naszych ciałach, a jedynie potrzebuje klucza – programu jaki dostarcza dany kryształ.

Leczenie kryształami, wykorzystywanie ich do celów ceremonialnych, religijnych jest stare jak świat. Nie ma na dzień dzisiejszy studiów, które opisywałyby dokładnie to, o czym piszę. Są natomiast eksperymenty wykonywane przez wielu ludzi na całym świeci, naukowców i zwykłych pasjonatów (można znaleźć w Internecie np. pod hasłem crystals experiments). Potwierdzają one, że jednak jest jakaś siła w tych błyszczących kolorowych bryłkach. Nie tylko przyciągają pięknem, zresztą czy uważasz, że Twój własny organizm, który powstał na bazie tysięcy lat ewolucji tak po prostu mógłby się pomylić. Czy uważasz, że gdy sięgasz po dany kamień, przesuwasz go między palcami to jedynie gest? Czemu tak chętnie nie sięgniesz po pudełeczko z kremem albo inny gadżet leżący może pod ręką by także chwilę poczerpać przyjemności z trzymania go w dłoniach? To nie to samo? Więc co? Jednak jest coś w kryształach, minerałach. Mam nadzieję, że nauka kiedyś odpowie na to pytanie dokładniej niż ja. Do tego czasu zachęcam do korzystania z właściwości minerałów, bo nasza niewiedza nie dyskwalifikuje rezultatów.

 

Share Button

Niebo nie jest limitem – obraz olejny

Ponad chmurami, wolny i niezależny, otwarta przestrzeń to jego żywioł.

Wołał mnie od dawna, choć już kiedyś zagościł pod moim pędzlem. Jest mi bliski, w prawie każdej swojej podróży widzę go bądź to siedzącego gdzieś po drodze, bądź to szybującego wysoko. Zawsze kojarzy mi się z wielką, nieograniczoną wolnością, która dla niego jest wieczna, tak jak dla mnie. Wystarczy, że poruszy skrzydłem… i ma dla siebie cały świat. Jest precyzyjny i czujny ale spokojny. Jest dla mnie dobrym znakiem, pozdrawiam go gdy się mijamy.

Obraz olejny na płycie MDF, Niebo nie jest limitem, przestawiający ptaka z rodziny jastrzębiowatych ponad chmurami, wymiary 40cm x 40cm

Niebo nie jest limitem

A tu wczesne stadium powstawania tego obrazu:

20160413_163812

Share Button

Intuicyjnie

Jeśli szukasz na zewnątrz czegoś, czego nie chcesz lub nie jesteś w stanie poczuć wewnątrz, to Twoje poszukiwania są daremne.
Wayne W. Dyer

Obraz powstał w wiosenne dni, kiedy słońce motywuje całą naturę. Mówi: wstań, korzystaj z życia, bądź szczęśliwa.

10s

Share Button

Energetycznie. Obraz olejny.

Ten obraz to znów odniesienie do sił, które nas otaczają. Do tych sił, które wybieramy, lub wierzymy, że wybrano je za nas. Czy będzie to radość, czy złość, czy miłość, czy agresja – każda z nich jest tylko następstwem naszych własnych doświadczeń. Dziś wiemy, że te doświadczenia, a co za tym idzie wybory możemy zmieniać, choćby miały miejsce dawno temu. Zmiana ta pociąga za sobą realną zmianę w życiu. Metody, którymi dziś dysponujemy i stosujemy owocują coraz większym gronem ludzi szczęśliwych, którzy osiągają coraz głębsze spełnienie swojej życiowej drogi. Fizyka kwantowa, biologia komórkowa miesza się z duchowością (nie mylić z systemami religijnymi). Wszystko kieruje ludzkość w kierunku pracy z energiami, nie tylko z cząstkami materialnymi, Wiara? Nie, nie dziś, dziś mamy pewność i ludzi, którzy są świadectwem, że teorie uzdrowień czy sukcesów w życiu zawdzięczają technikom pracy z energią. Jakimi? Jest ich dość dużo, by każdy wybrał tą, która do niego przemawia, tą która działa w jego przypadku, która doprowadzi go do wspaniałego odkrycia. Jakiego? Ciiiiiii…. usłysz to w sercu._DSC2561

Obraz olejny, wymiary: ponad metr.

Share Button

Moja ścieżka…

To nie jest wpis o malarstwie. Jest to wpis o historii, która mnie ukształtowała i kształtuje nadal, opisuję tutaj jej odnogę związaną ze stroną tego, czego oko czasem uchwycić nie zdoła. Moja znajomość z medycyną alternatywną, działalnością energetyczną i intuicyjną zaczęła się dawno, gdy byłam jeszcze dzieckiem. Moja mama interesowała się zagadnieniami związanymi z radiestezją oraz metodami pomocy alternatywnej na polu psychologii. Będąc doktorem nauk mogła łączyć wiedzę wyniesioną z uniwersytetu z tą, którą dane było jej poznać później. Tak więc od dziecka ciągnęła się za mną nić poznawania tego co niewidoczne. Pamiętam książki, wydane w sposób prawie amatorski, jakby z ksero. Tematyka – życie po życiu, R. Moody. Czytałam je na przemian z Kubusiem Puchatkiem, moją ulubioną lekturą 🙂 Pewnego razu na wyprzedaży książek w parku, uprosiłam mamę by kupiła mi Jogę Iyengara. Zupełnie nie widziałam czemu ale przyciągnęła mnie ta książka. Ćwiczenia realizowałam już w późniejszych czasach. W  liceum czytałam wszystkie dostępne książki i czasopisma związane z nieodgadnionym. Pamiętam swoje kolorowe magazyny zbierane od roku 1989 które potem zawiozłam do introligatora by je odprawił rocznikowo w twarde okładki. Z reklam w tych magazynach kupiłam parę ciekawych rzeczy, był tam nawet zestaw do widzenia aury. Przy okazji jeździłam z mamą na odczyty i targi gdzie dowiadywałam się przeróżnych rzeczy z dziedzin energetyki, uzdrawiania, hipnozy i innych.
W liceum wzięłam udział w Olimpiadzie Filozoficznej na Akademii J. Długosza w Częstochowie (wtedy WSP), z powodu namiętnego rozczytywania się w księgach filozoficznych, przemycając do umysłu w międzyczasie innych autorów jak Castenada czy Max Freedom Long z ich szamańskim przekazem.

Jednymi z pierwszych książek które przeczytałam na temat uzdrawiania były te z dziedziny BSM i metody Silvy, potem głośne książki Louise L. Hay i inne które nauczyły mnie o tym że człowiek może kreować swoje życie. Carnaggie i podobni autorzy do spółki z Edgarem Caycem  i innymi byli mi bliscy w tamtych czasach

Później, dzięki mamie, która miała ukończone szkolenia z zakresu NLP, dostało mi się wiedzy z tej dziedziny od niej samej jak też z warsztatów.

Już jako dorosłą osobę życie skierowało mnie w dziedziny takie jak Reiki i podobne metody oddziałujące na system energetyczny ale również na podświadomość.

Wiedzę swoją pogłębiam, praktykuję i doświadczam do dziś zafascynowana fenomenem życia i swoją ścieżką, którą teraz widzę jasno.

 

Share Button
« Starsze wpisy