Jowisz i Saturn – Zapomniana Księga
0Jowisz i Saturn – dwa giganty. Planety te pełniły dla starożytnych cywilizacji funkcje opiekuńcze. Dziś naukowcy są zgodni co do tego, że z uwagi na swoją ogromna wiekość ściągają one na siebie kosmiczne kolizje. Gdyby nie nasi „strażnicy” Ziemia nie uniknęłaby kilku poważnych guzów z kosmosu.
Z wdzięczności postanowiłam je namalować.
Własnoręcznie zrobiony szkicownik
0Gruby papier od 250g jest rzadko spotykany w dostępnych w sprzedaży szkicownikach dla artystów. Ja natomiast nie lubię używać papieru w formie bloku, (który z kolei jest w sklepach). Lubię szkicowniki w formie książki czy notatnika by nie trzymać pojedynczych kartek w teczkach i również mieć łatwość przeglądania co stworzyłam. Zdecydowałam się więc na własnoręczne wykonanie szkicownika. Udało mi się, mimo że materiały nie były dobierane według wszelkich reguł sztuki introligatorskiej. Ciężko mi było znaleźć konkretne wskazówki (np. co do grubości nici do szycia grubych kartek).
Użyłam:
- nić lniana
- igła
- gwóźdź
- świeca
- 2 bloki Kooh-I-Noor Pop Aquarell 250g (A4)
- niebieskie zwykłe kartki na początek i koniec szkicownika
- Pistolet do kleju na gorąco i klej (gluciak, gluciarka)
- tasiemka (na zakładkę)
- ściereczka bawełniana z Tesco po 1.50zł (kawałeczek do podklejenia okładki)
- klej Magic introligatorski
- i na okładkę materiał typu gruba bawełna
Nić do szycia kartek wygląda tak:
Przeciągnęłam ją przez świeczkę. Nie przez płomień, tylko przez stearynę ponieważ to nić niewoskowana więc stearyna trochę poprawiła jej śliskość.
Każda z kartek została złożona na pół i przedziurkowana najpierw igłą a potem powiększyłam otworki gwoździem, w miejscach widocznych na zdjęciu powyżej.
W technice szycia bardzo pomógł mi tutorial z Youtube (wszystkie 3 części filmów, nie wykorzystałam natomiast pomysłu na okładkę):
Według tego tutoriala kartki nie są już klejone, a jedynie zszywane. Ja dodatkowo skleiłam grzbiet klejem na gorąco. Jest on bardzo dobry do tego typu zadań bo nie trzeba długo czekać aż zaschnie.
Wkleiłam też zakładkę z tasiemki klejem Magic na już sklejony grzbiet
Mój szkicownik ma tradycyjną okładkę z grzbietem:
Do zrobienia okładki wykorzystałam tekturę pozostałą z okładek bloków.
Okładkę zrobiłam mniej więcej podobnie jak w tym tutorialu. Podobnie też skleiłam kartki z okładką, z użyciem bawełnianej szmatki. Nie wklejałam ozdobnej pierwszej strony. U nie pierwsza strona jest zszyta z resztą kartek i sklejona z okładką i bawełnianą wstawką:
http://jamesdarrow.deviantart.com/art/Bookbinding-Tutorial-292237490
Gotowy szkicownik:

Pierwszy rysunek:
Kaligrafia
0Kaligrafia jako zapomniana sztuka odezwała się do mnie ostatnio ukazując cale swoje piękno. Kupiłam stalówkę o numerze 2, ściętą i tępą jak kosiarka po sezonie. Do tego obsadka, atrament Hero, który pamiętam jeszcze z podstawówki. Postanowiłam spróbować swoich sił. Powiem tak: łatwo nie jest ale piekielnie trudno też nie. Ćwiczę więc na początek Rustic Capitals, jak głosi tytuł rozdziału książki pt. The Art of Calligraphy, David Harris, którą polecam jeśli ktoś także chciałby spróbować kaligrafii.
Fotka zrobiona telefonem podczas ćwiczeń. Żeby było jasne, nie chwalę się tym poniżej ![]()

Uuuuh!!! Zamówiłam pióro Noodler’s Konrad Flex Nib. Muszę pofleksować


















