Czy Sigma 150mm F2.8 Macro jest dobra do wszystkiego?
0Piszę na temat Sigmy 150mm F2.8 EX DG OS HSM APO Macro bo:
1. Jest to stosunkowo jasny obiektyw i niektórzy spodziewają się, że nadaje się nie tylko do fotografowania robactwa
2. Jest to obiektyw o ogniskowej nadającej się do portretów
3. Jest to obiektyw, który niektórzy chcieliby mieć ale nie wiedzą tego na pewno.
A więc tak. Sigma 150mm F2.8 EX DG OS HSM APO Macro ma całkiem ładnie działający autofokus, nie każde makro może się tym pochwalić (nie znaczy to oczywiście, że bije na głowę Canony elki, bo nie bije). Ta cecha powoduje, że wychodzą zdjęcia robione w ruchu. Jeden dowó
Portrety. Zdecydowanie tak. Ma śliczny bokeh tudzież GO.
W pomieszczeniu, światło widzi pięknie:
Detal? No cóż to przecież makro:
Wszystkie powyższe zdjęcia zostały uczynione przy świetle zastanym, co oznacza brak doświetlenia lampą błyskową.
Podsumowując. Obiektyw bardzo dobry. Nie do wszystkiego, bo długi i rodziny przy stole w standardowym pokoju mieszkalnym nie obejmie. Do tematów, od których można odejść na wystarczającą odległość, do makro (!!!) brać, kupować, dalej się nie zastanawiać.
8 łap i światło
0Efekty dzisiejszej rozrywkowego fotografowania ze światłem zastanym tzn. bez dodatkowych lamp, blend etc. Krótko mówiąc puszka i słoik czyli aparat i obiektyw. W zasadzie używałam dwóch obiektywów.
Na tym zdjęciu, kot Dziki (Canon 50mm, 1.8)
Tutaj pies Puma (Sigma Macro 150mm, 2.8):
Złocisto-miodowy efekt na zdjęciach to rezultat ustawienia balansu bieli aparatu na pochmurny dzień
Mgła
0We mgle fajne jest to że wszystko, cały świat wygląda jak obraz. Nic nie trzeba sobie wyobrażać ani domyślać. Zanikanie szczegółów, konturów, zlewanie się kolorów. Mgła maluje, ja fotografuję.
Chociaż w zasadzie nie do końca… W rzeczywistości na tym zdjęciu nie było mgły. Był ciepły, słoneczny dzień. To ja chciałam mgły i stałam się mgłą. Namalowałam zdjęcie mgłą.
Droga Mstów, Wancerzów
Wiśnie w alkoholu
0Przepis: Znaleźć wiśnie, najlepsze od przyjaciół
Zrobić nalewkę, trwa to kilka ładnych tygodni. Wiśnie pozostałe po tworzeniu nalewki zostawić w nalewce np. w słoiku. Zapałać chęcią tworzenia zdjęć HDR. Znaleźć słoik, uwiecznić na zdjęciach, skonsumować zawartość.
Zdjęcia zrobione przy użyciu kilkakrotnej ekspozycji i połączenia tychże w przyzwoitym programie do obróbki oraz spędzeniu kilku dupogodzin na malowaniu światła i cienia. Fotografowane w ciszy, malowane przy Requiem in D minor, K. 626 (Süßmayr completion): I. Introitus: „Requiem aeternam”, Wolfgang Amadeusz Mozart i innych tegoż autora.
Pozdrawiam… Mniam, mniam, mniam 
Kot – dwa podejścia HDRI
0Dziś dwa zdjęcia Dzikiego. Oba wykonane w technice HDRI (7 różnych ekspozycji). Coraz bardziej lubię tą technikę. Pozwala na malowanie światłem z dużą dokładnością rozpiętości tonalnej, tak że zdjęcia tworzy się jak gdyby od podstaw. Przestają one być mieszaniną kolorów a zaczynają być samym światłem. Ta sama pora dnia, inne wrażenia.



















