Monika Wiśniewska Amaviael

Tworzę magię w rzeczywistości

Kryształy to czy nie kryształy?

Postanowiłam napisać na temat kamieni, które często są mylnie określane jako coś czym nie są. Mowa o podróbkach, falsyfikatach ale również o prawdziwych kamieniach tyle, że nie zawsze dokładnie takich jakich się spodziewaliśmy.

Choć wpis ten nie będzie zawierał wszystkich zdjęć  omawianych przedmiotów – z uwagi na to, że nie posiadam wszystkich kamieni tutaj wymienianych – postaram się opisać niektóre z nich wraz z odnośnikami do fotografii.
Czemu piszę na ten temat? Dlatego, że często nadużywana jest nasza uczciwość i są nam sprzedawane kamienie, które nie tylko nie są kryształami ale i bywają zwykłym szkłem i to szkłem tanim sprzedawanym drogo. Ponadto, jeżeli wykorzystujemy kamienie do litoterapii (leczenia minerałami) dobrze jest nie wprowadzać w błąd osób którym pomagamy, do zadań ezoterycznych też lepiej wiedzieć z czym mamy do czynienia.
Choć wiele z wymienionych tutaj kamieni jest niewątpliwie pięknych i można wykorzystywać ich działanie np. w obrębie promieniowania kształtu, koloru a nawet właściwości krystalicznych i chemicznych to jednak nie wszystkie mają budowę krystaliczną, a to ta właśnie cecha w dużej ilości przypadków decyduje o wartości kamienia jako źródła energii dla różnych celów, nie wszystkie również powstają w sposób naturalny.

KAMIENIE TYPU „AURA”
angel aura, aqua aura, rainbow aura, flame aura

W przypadku tych kamieni mamy do czynienia z prawdziwymi kryształami pokrytymi związkami metali (tytan, złoto, ołów, miedź). Zazwyczaj do tego celu używa się niezbyt ładnych okazów kryształów ponieważ po „retuszu” z oprysku i tak nie widać ich wad. Czasami może być to nawet forma z gliny pokryta kolorową mgłą.  Struktura kryształu może ulec tutaj destrukcji. Oprysku z metali dokonuje się w wysokich temperaturach (prawie 900 stopni Celsjusza), molekuły substancji z oprysków trwale łączą się z molekułami kryształu, więc tak czy inaczej nie jest to już czysty kryształ.
Jedynie w przypadku kryształów o nazwie rainbow aura i flame aura struktura kryształu nie została naruszona. Kryształy te są barwione przez proces wykorzystujący prąd elektryczny, który jest nieszkodliwy dla molekuł kamienia.
Wiele z nich jest bardzo ładnych, chce się mieć taki piękny kawałek kamienia i wszystko w porządku (sama kupię niebawem, ale ten barwiony na zimno). Warto jednak wiedzieć co kupujemy i w razie czego dopytać.

Flame Aura, żrodło: Wikipedia

ANDARA

Szkło – czyli wyrób nieposiadający struktury krystalicznej. Wokół andary krąży wiele legend dotyczących miejsca jej powstawania. Poszukując prawdy na temat jej powstawania dotarłam do źródeł w USA, które dowodzą, że jest to szkło, podobne do tego jakie powstaje przy okazji produkcji w hutach (ang. smelt).  Dodatkowo nazwa andara została zarejestrowana jako znak handlowy… hmmmm… czerwone światło mi się odpala na takie informacje. Andary posiadają także bardzo ładne nazwy, są ładnym szkłem, więc nic nie stoi na przeszkodzie by mieć ją jako kamień dekoracyjny, a nawet terapeutyczny ze względu na kolor. Zwróć proszę tylko uwagę by kupować ją w cenie szkła.

Pod linkiem możesz zobaczyć jak wygląda:
Andara

KWARC SYBERYJSKI (GOLD, BLUE…)

W Polsce jeszcze nie spotkałam, jednak za granicą już robi się modny. Nie mam dowodów na jego strukturę krystaliczną, powstaje w laboratorium. Poszukiwałam w Internecie źródła, producenta, niestety nic nie znalazłam.

Pod linkiem możesz zobaczyć jak wygląda odmiana niebieska:
Niebieski kwarc syberyjski

KWARC SZAMAŃSKI, OGRODOWY
(GARDEN QUARTZ, SHAMAN QUARTZ)

Chiński wynalazek mający imitować prawdziwy lodolit (i często występujący pod taką nazwą). Bardzo ładny. Wygląda jak rafa koralowa bądź mech zanurzony w krysztale, bardzo pięknym krysztale, za pięknym. Chińczycy ostatnio zanurzają w jednym „kamieniu” również syrenki, postacie Buddy i inne bajery, co już definitywnie wskazuje na falsyfikat. Kwarc z duchem, fantomowy – to natomiast kamień rzeczywiście występujący w naturze, często jest to kwarc z rutylem czy z turmalinem też jest ciekawy i ma swoje właściwości, nie jest jednak najczęściej, aż tak idealny jak chińskie podróbki (cena jest również wyznacznikiem choć nie zawsze).

Link pokazuje:
Fałszywy kwarc ogrodowy (lodolit)

CYTRYN Z AMETYSTU

Tutaj można by powiedzieć, że sytuacja nie jest zła. Cytryn z ametystu otrzymuje się poprzez podgrzewanie tego drugiego. Tak wypieczony cytryn jest zazwyczaj mocniej wybarwiony od naturalnego czasem można by rzec spalony (barwy karmelu). Z punktu widzenia chemicznego jest to cytryn więc nie ma potrzeby się martwić. Jego właściwości mogą być jednak słabsze od tych kamieni, które wydała na świat sama mama Ziemia.

KRYSZTAŁY SWAROVSKIEGO

Szkło uszlachetnione, bez właściwości naturalnych kryształów.

OPALIT

Czasami mylony z kamieniem księżycowym. Bardzo ładne szkło, czasem plastik.

Opalit

Naturalny kamień księżycowy

PIASEK PUSTYNI, NOC KAIRU
(szkło awenturynowe, kamień tysiąca słońc)

Pomysł na przygotowanie piasku pustyni ma już kilkaset lat. Robi się go ze stopionego szkła z dodatkiem miedzi, niklu lub manganu, z takiej mikstury po schłodzeniu powstaje  ten połyskujący kamyczek. Pozytywne jest iż związki metali przyjmują strukturę krystaliczną, stąd iskrzenie (awenturyzacja), natomiast zawieszone są w szkle.

Noc Kairu, źródło: Wikipedia, Stefan Zillig

Piasek pustyni

 

Inne często podrabiane minerały to turkus, larimar, lapis lazuli, kwarc dymny.
Turkus to często barwiony howlit – wystarczy podrapać i będzie biały. Czasami jest to żywica – pod wpływem gorącego zaczyna brzydko pachnieć. Turkus jest trudno odróżnić od oryginału nawet znawcom tematu tak dobrzy w swym fachu są fałszerze.
Lapis lazuli często mylony jest z sodalitem, ma odmienną barwę, mniej nasyconą, więcej białych wstęg. Farbowany lapis można rozpoznać pocierając go watką zanurzoną w acetonie. Sodalit nie ściera się również w kolorowy pył tak jak lapis, używany do produkcji bardzo drogich farb.
Można też spotkać podrabiany czaroit (znów chiński produkt) zrobiony z fluorytu. Jeśli kiedykolwiek widziałeś prawdziwy to się nie skusisz.

Naturalny czaroit

Naturalny czaroit – gorsza jakość nie oznacza podróbki ale niższą cenę

 

Agaty, prawie wszystkie o mocnych barwach (malinowa, intensywnie niebieska) są farbowane – proces ten nie zmienia jednak faktu iż dalej są agatami, więc pół biedy.
Selenit często sprzedawany jako kamień księżycowy.
Kwarc Tangerine (Mandarynkowy) bywa naturalny (pochodzenie: Santinho, Minas Gerais, Brazil), ale bywa też barwiony sztucznie kryształ górski – bardzo intensywna barwa oznacza falsyfikat.
Oczywiście im droższy kamień tym częściej i chętniej podrabiany (diamenty, rubiny, szafiry itp.), tutaj nie będę się wypowiadać, znawcy dają odpowiednie certyfikaty.

Naturalny, surowy lapis lazuli

Słowo wyjaśnienia. To, że dany kamień nie jest kryształem nie oznacza, że jego działanie jest zerowe, możliwe, że Ty czy ktoś inny ma znakomite rezultaty z jego zastosowaniem. Podobnie kryształy wyprodukowane w laboratorium jak bardzo ładne kryształy bizmutu czy ałunit to nadal są kryształy – mają zachowaną budowę krystaliczną. Po prostu nie zostały stworzone przez zazwyczaj trwające bardzo długo procesy naturalne, najczęściej we wnętrzu Ziemi. Możliwe więc, że ich właściwości też są nieco inne. Z przekory można dodać, iż obsydian używany często w celach ezoterycznych też nie jest kryształem, to szkło. Jednak szkło to powstawało przy okazji prawdziwej erupcji wulkanu, stygło w naturalnych warunkach, spotykało zupełnie inne i o wiele większe energie niż dajmy na to cukier, który przecież też jest kryształem 🙂

Naturalny kwarc (tangerine) mandarynkowy

Nie wszystkie sztuczne czy też zmienione przez człowieka kamienie zostały wymienione w tym wpisie. Jeśli wiesz coś więcej na ten temat zapraszam do podzielenia się doświadczeniem.

Share Button

2 Comments

  1. W sklepach z biżuterią sztuczną, często gęsto można spotkać bransoletki z kamieni, szkła… Co mnie wtedy przyciąga ? Kolor. Czyli moje oko poszukuje barwy. Na jej widok czuję podniesioną ekscytację, forma, oprawa nie jest już ważna. Takie tam moje spostrzeżenia z chińskich kamieniołomów …

    • Monika

      18 stycznia 2017 at 20:03

      Tak Czarna Mambo 🙂 , kolor to jedna z najważniejszych funkcji każdej ozdoby ale i pełni rolę w terapiach i uzdrawianiu. Więc kolor, kształt są ważne jednak w działaniu z kryształami to sieć krystaliczna kwarcu jest cechą decydującą o prawdziwości lub nie użytego kamienia i o rezultatach takiego działania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*